Dlaczego chińczycy ‘wędkują’ pod drzewem? Jak smakują ‘robale’ i jak je jeść? Atykuł o smażonych cykadach – jednym z lokalnych przysmaków, zdolnych przyprawić człowieka o koszmary.
'Wędkowanie' na drzewie. Lato w Lishui. Prawie 40oC. Brzęczenie cykad dobiegające niemal z każdego drzewa. Nagle widzicie coś interesującego - mężczyznę trzymające coś przypominającego wędkę. Stoi pod drzewem i intensywnie się mu przygląda. Ciekawość bierze górę. Podchodzicie bliżej. Znajome brzęczenie staje się głośniejsze, ale nie możecie znaleźć źródła dźwięku. I wtedy to zauważacie. Mały woreczek przyczepiony do paska tajemniczego mężczyzny. Zbliżacie się jeszcze kilka kroków i waszym oczom ukazuje się widok, który najbliższej nocy może być źródłem waszych koszmarów. Woreczek jest pełen cykad. Dlaczego?! Myślicie intensywnie. Jedyne logiczne wyjaśnienie jakie przychodzi wam to głowy, to takie, że ze względu na nadmierny hałas miasto wynajęło ludzi do wyłapywania cykad (z tym hałasem to nie przelewki. Ten dźwięk naprawdę doprowadza ludzi do obłędu). Przekonani o słuszności swoich przypuszczeń nie zaprzątacie sobie więcej głowy zajęciem jakim para się ów człowiek (przynajmniej do czasu, kiedy wasza chińska koleżanka zabiera was na lunch).
woreczek z cykadami Tak więc idziecie ulicą, po raz kolejny mijając tajemniczego mężczyznę. Jesteście w sumie pewni odpowiedzi, ale i tak wrodzona dociekliwość każe wam na wszelki wypadek dopytać koleżkę.
– Dlaczego ten facet łapie cykady?
– Żeby je zjeść.
Tego się nie spodziewaliście, prawda? Myślicie, że wasza koleżanka zwyczajnie się z was nabija. Tak jednak nie jest i ona może to udowodnić. Zanim zdążyliście się zorientować, wylądowaliście w sklepie sprzedającym smażone cykady.
Co można powiedzieć o tej frapującej przekąsce?
知了zhīliǎo – smażone cykady. Danie typowe dla Lishui, uważane za lokalny przysmak (w dodatku dość drogie – 160 juanów [ok. 80zł] za kg). Przed przyrządzeniem usuwa się głowę i skrzydła. Następnie smaży się je z solą, sosem sojowym, przyprawami i papryką chilli. Zabawne jest to, że nie usuwa się odnóży. Chińczycy jedzą to jako rodzaj przekąski (jak chipsy czy paluszki).
– Dlaczego ten facet łapie cykady?
– Żeby je zjeść.
Tego się nie spodziewaliście, prawda? Myślicie, że wasza koleżanka zwyczajnie się z was nabija. Tak jednak nie jest i ona może to udowodnić. Zanim zdążyliście się zorientować, wylądowaliście w sklepie sprzedającym smażone cykady.
Co można powiedzieć o tej frapującej przekąsce?
知了zhīliǎo – smażone cykady. Danie typowe dla Lishui, uważane za lokalny przysmak (w dodatku dość drogie – 160 juanów [ok. 80zł] za kg). Przed przyrządzeniem usuwa się głowę i skrzydła. Następnie smaży się je z solą, sosem sojowym, przyprawami i papryką chilli. Zabawne jest to, że nie usuwa się odnóży. Chińczycy jedzą to jako rodzaj przekąski (jak chipsy czy paluszki).
Smażone cykady Jak to się je? Należy usunąć pancerzyk i zjeść mięso ze środka. Jak to smakuje? Jak kurczak (brzmi jak banał, ale to prawda). Mięso jest delikatne, słone, lekko pikantne. Jeśli chcecie spróbować czegoś niezwykłego (i macie dość jaj, żeby to zrobić), skosztujcie kilka. Jeśli nie będzie wam smakowało, to przynajmniej będziecie mogli później opowiedzieć znajomym mrożącą w żyłach historię o chińskiej kuchni. A! I pamiętajcie - cykady to przysmak sezonowy. Można je dostać tylko od końca czerwca do połowy września.
Smacznego!
Smacznego!

RSS Feed